„AUTYZM Interakcje – porozumienie – dialog” – relacja serwisu Reedukacja.pl z konferencji Fundacji SYNAPSIS
Autor: Redakcja Reedukacja.pl

W dniach 15.-16. listopada 2013 r. (piątek-sobota) odbyła się w Warszawie konferencja organizowana przez Fundację SYNAPSIS „AUTYZM Interakcje – porozumienie – dialog” Poniżej prezentujemy obszerną relację z przebiegu tego wydarzenia, a także GALERIĘ ZDJĘĆ. Sprawdź także wyniki konkursu, który został zorganizowany podczas konferencji przez internetowy serwis pedagogiczny Reedukacja.pl.


Patron Honorowy:


Synapsis Patroni Honorowi

Patron Medialny:



Synapsis Patroni Medialni


I DZIEŃ KONFERENCJI „AUTYZM. Interakcje – porozumienie – dialog.”
15. listopada 2013 r. (piątek)


Zgromadzonych Gości w imieniu Organizatora przywitała wiceprezes Zarządu Fundacji SYNAPSIS, Joanna Grochowska. Szczególne podziękowania skierowała głównie do Rodziców oraz osób, które w sposób bezpośredni zajmują się osobami dotkniętymi autyzmem. Następnie głos zabrał prezes Zarządu Fundacji, Michał Wroniszewski, który w swoim krótkim wystąpieniu zwrócił szczególną uwagę na znaczenie i rolę dialogu. - Rozmowa, chęć nawiązania kontaktu powinna być podstawą w komunikacji - tłumaczył.

Cykl wystąpień rozpoczął dr Dave Hewett (konsultant i trener z Wielkiej Brytanii specjalizujący się w komunikacji i zachowaniach trudnych osób z głęboką niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem), który w czasie swojego wykładu rozwinął temat związany z tzw. intensywną interakcją (ang. intensive interaction) czyli podejściem, które zostało stworzone po to, aby pomóc osobom, które znajdują się na wczesnym etapie rozwoju, jak cieszyć się z obcowania z innymi, jak czerpać radość z nawiązywania nowych kontaktów, tworzenia nowych relacji. Prelegent zaznaczył, że osoby z autyzmem mają naprawdę duży problem z podstawowym sposobem komunikacji, mają centralną trudność z rzeczami, które dla osób w pełni zdrowych są bardzo proste i oczywiste. W czasie swojego wystąpienia zaprezentował kilka krótkich filmików, które ukazywały jak w rzeczywistości może przebiegać wspomniana wcześniej intensywna interakcja. Na jednym z nich zaprezentowana została próba nawiązania kontaktu, dialogu pomiędzy matką, a jej chorym synem. Najważniejszą rzeczą w takich próbach jest chęć zrozumienia, cierpliwość i umiejętność wsłuchania się w drugą osobę, która ze względu na swoją niepełnosprawność nie potrafi w bezpośredni sposób zakomunikować tego, czego w danym momencie oczekuje przekonywał dr Dave Hewett. Wymaga to czasu i ogromnego zaangażowania, co nie zmienia jednak faktu, że nadal jest to możliwe - podkreślał. W ramach dygresji, dr Hewett wspomniał, że w Wielkiej Brytanii praktycznie w każdej szkole, w każdej klasie są zamieszczone powszechnie znane tablice interaktywne. Z praktycznego punktu widzenia są to bardzo dobre i przydatne gadżety służące wszystkim uczniom. Jednak to ludzie, ich twarz, kontakt wzrokowy, głos, ciało jest najlepszym sprzętem do interakcji, nie żadna tablica, chociażby interaktywna. Do prowadzenia działań z osobą autystyczną potrzebne jest nam przede wszystkim nasze ciało, które ma ogromne możliwości. Najważniejszą rzeczą w czasie terapii jest osiągnięcie takiego momentu, kiedy przebywanie z drugą osobą będzie dla osoby niepełnosprawnej przyjemnością, będzie potrafiła cieszyć się z takich chwil. Jednocześnie w czasie wykładu zostały podane także podstawy komunikowania się, do których należy, poza wyżej wspomnianymi: naprzemienne uczestniczenie w wymianie interakcji, dzielenie przestrzeni osobistej, umiejętność regulowania poziomu pobudzenia, używanie i umiejętność kontaktu wzrokowego, ekspresji mimicznej, a także innych form niewerbalnego komunikowania się.
Dla zdrowego człowieka, powyższe podstawy są w pełni przyswajane przez pierwsze dwa, trzy lata życia, natomiast osoby z zaburzeniami potrzebują na to znacznie więcej czasu, niekiedy uczą się tego przez cały okres swojego życia. W czasie swojego wystąpienia dr Hewett prezentował, jak już to zostało wcześniej wspomniane, liczne filmiki ukazujące przebieg zajęć terapeutycznych oraz zwykłego życia osób dotkniętych autyzmem. Na jednym z kolejnych, prelegent pokazał krótką historię chłopca, który w ciągu dnia, nawet w czasie terapii, bywa stosunkowo głośny. Nie należy tego negować, poprawiać, ani tym bardziej uciszać. Dzięki temu dziecko nie jest skryte, otwiera się na świat, chce nawiązać kontakt z otoczeniem, a przecież o to właśnie chodzi w intensywnej terapii. Kolejny film ukazywał obraz bezpośredniego kontaktu między chłopcem, a matką, która pozostaje otwarta na próbę nawiązania kontaktu z dzieckiem. Nie jest dyrektywna, nie narzuca sposobu zabawy, ani kontaktu. Jedynie odzwierciedla reakcje syna, który uczy się radości z kontaktu fizycznego, z dotyku matki, jej zainteresowania. Dzięki takiej relacji zachowana została subtelność. Brak pośpiechu, cierpliwość, nie docieranie się na siłę do konkretnego celu – to wszystko sprawiło, że dziecko dochodzi do pewnych rzeczy samo, bez nadmiernej ingerencji ze strony rodzica. Autyzm jest bowiem częścią życia danej osoby i jej otoczenia, rodziny. Nie można ominąć tej diagnozy w całości, ale można sobie z tym radzić w życiu codziennym. Potrzebny jest do tego duży nakład pracy, tak często jak to tylko jest możliwe. Wspomniano także, że w Wielkiej Brytanii bardzo często w szkołach specjalnych, w rozkładzie zajęć, nie ma miejsca na zabawę. Jest to ogromnym błędem, gdyż to właśnie poprzez zabawę uczymy się najwięcej. Drobne, skromne gry mogą pomóc w osiąganiu sukcesu, należy jednak przy tym pamiętać, że musi być wyznaczony cel takiej rozrywki. Dziecko nie powinno być pozostawione w pokoju pełnym zabawek w samotności. Nie chodzi bowiem o dobro materialne samo w sobie, chodzi o wspólny czas przy zabawie, a do tego, poza zabawką, potrzebna jest także druga osoba, która powinna wczuć się w świat autystycznej osoby i pomóc jej w rozwoju. Czasami zabawa przyczynia się do zbyt dużego poziomu ekscytacji, dlatego w tym czasie tak ważna jest obecność osób, które dobrze sobie z tym radzą. W ramach podsumowania swojego wystąpienia, dr Dave Hewett zaznaczył, że najważniejsza w tym wszystkim jest intuicja i umiejętność wsłuchania się w drugą osobę. Ukończenie licznych kursów, szkół i innych elementów drabiny edukacyjnej nie gwarantują nam sukcesu. Wystarczy chcieć, poświęcić czas i zaangażować się w działania względem drugiej osoby. Osobom autystycznym, a także z innymi zaburzeniami trzeba stwarzać poczucie bezpieczeństwa, być w stosunku do nich przewidywalnym, postępować schematycznie. - Praca z osobami z autyzmem jest fascynująca, pełna wyzwań – tymi słowami dr Hewett zakończył pierwszą część swojego wykładu.

Po przerwie, dr Dave kontynuował wykład dotyczący intensywnej interakcji. Zaznaczał, że istotnym elementem wspomnianej terapii jest zniżenie się do poziomu dziecka. Czasami powinniśmy dać dziecku możliwość spojrzenia na siebie z góry. Ważną rolę odgrywają także pozory. Bardzo często wydaje nam się, że dziecko jest bardzo trudnym uczniem, i tak też go traktujemy. W rzeczywistości natomiast może być zupełnie inaczej. Ważne jest początkowe wyczucie ucznia, jego możliwości, stanu emocjonalnego, po prostu tego, co w danym momencie czuje. Nauczyciel musi być wyczulony na to, kiedy uczeń ma dość, kiedy nie chce prowadzić już dalszej współpracy, wtedy wspólne przebywanie razem nie będzie już służyć edukacji, lecz radości z bycia z drugą osobą. Gdy nauczyciel nauczy się tego wyczucia, przyniesie to ogromne efekty. Dziecko nie będzie się frustrować ani złościć, bowiem w momencie gdy odejdzie chęć na naukę czy zabawę, pozostanie chęć przebywania z inną osobą, tak po prostu. Pod koniec wykładu, dr Hewett wspomniał również o przypadku dzieci z autyzmem, które dodatkowo są niewidome. Zaznaczył, że w takich sytuacjach bardzo ważna jest terapia opierająca się w głównej mierze na dźwiękach, należy pobudzać zmysły do działania w każdy możliwy sposób.

Po zakończonym wykładzie dr Hewett’a, osoby zgromadzone na sali miały możliwość zadaniu kilku pytań prowadzącemu. Jednym z nich było pytanie odnoszące się do przerwania aktywności, kiedy należy ją zakończyć, aby mimo wszystko nie zepsuć relacji? W odpowiedzi, Dave Hewett stanowczo podkreślił, że w takich sytuacjach należy się po prostu odsunąć, wycofać się. Nie oznacza to jednak, że relacja zostanie zniszczona. Pozostawienie przestrzeni nie kończy relacji, daje jedynie chwilę wytchnienia i zastanowienia się, której widocznie dziecko w danym momencie potrzebuje.

Po krótkiej przerwie głos zabrała Janet Gurney - dyrektor wykonawczy w „Us in a Bus”, organizacji zapewniającej szeroki zakres usług dla osób, u których niepełnosprawność jest problemem w komunikacji. Janet pracuje z osobami, które mieszkają w mieszkaniach socjalnych. Łącznie wizytuje 59 mieszkań tego typu, a każdego tygodnia odwiedzają 2018 osób, po to aby stwarzać z nimi relacje. Jest to ogromne wyzwanie, napędzane przez ogrom pracy, ale niesie to również ze sobą dużą satysfakcję, dając przy tym wiele radości. Prelegentka podkreślała, że bardzo ważną rolę w tego typu pracy odgrywa spójność między nią, a osobą z zaburzeniami. Nasza uwaga musi być skupiona na osobie, które tego od nas wymaga, jeśli poświęcamy im czas to róbmy to angażując całego siebie, musimy dać z siebie wszystko. Kolejnym istotnym elementem w pracy z osobami, które żyją ze spektrum autyzmu jest empatia, bez której nie można dobrze prowadzić terapii, lub bez której ciężko jest po prostu żyć na co dzień. Wejście w skórę drugiego człowieka i spróbowanie chociaż przez chwilę żyć jego życiem jest trudne, ale ta umiejętność pomaga w zrozumieniu drugiego człowieka, a także jego zachowań, które mogą być trudne i niezrozumiałe. Janet Gurney w czasie swojego wykładu zaprezentowała pięć podstawowych rad dla osób, które dopiero wprowadzają metodę intensywnej interwencji. Pierwszą z nich jest brak pośpiechu, pozostawienie wolnej przestrzeni, która również ma swoje dobre strony. W wolnym od pracy czasie, w przerwie, pojawiają się warunki, które mogą pobudzić do działania, co w efekcie może przyczynić się do wydarzenia czegoś ekscytującego, pozytywnie nieoczekiwanego. Druga nawiązuje do powtórzeń, które są potrzebne. Tempo powinno być dostosowane do osoby, która wymaga terapii. Kolejna rada zwraca uwagę na przerwę. Określenie „stop” jest ważne i bardzo często pojawia się w czasie terapii. Zmysły osoby biorącej udział w intensywnej interakcji również wymagają odpoczynku, wtedy należy zrobić przerwę. Należy przy tym jednak pamiętać, że mimo odmowy, powinniśmy próbować, po przerwie, powrócić do dalszej interakcji. Czwarty element przypomina o ciągłym pogłębianiu relacji, o próbowaniu nowych sposobów komunikacji, przekazywania wiadomości. Ostatnia rada skłania do refleksji. Terapia nie może być tylko zabawą, lub tylko osiąganiem efektów, stałą terapią. W tym momencie należy sobie postawić pytanie, czy drogą którą podążam jest efektywna? Jeśli nie, Janet Gurney namawia do postępowania w myśl zasady: zatrzymaj się, zmień kierunek, lecz kontynuuj.

Wykład Janet Gurney zakończył pierwszy dzień konferencji.


|<< 1  2  >  >|