Reedukacja.pl
PRASA: Co zrobić, gdy dziecko ma kłopoty w szkole
Autor: Dorota Abramowicz (POLSKA The Times z dnia 02.12.2008)

Grudzień jest chyba najgorszym okresem w szkole. Poprawianie stopni, walka o średnią czy po prostu zmęczona obojętność – szkolny kryzys dotyka i licealistów, i pierwszaków. Tych drugich tym głębiej, że brak im jeszcze doświadczenia i umiejętności radzenia sobie w szkole. Autorka niniejszego tekstu podkreśla, że w przypadku zaobserwowania jakichkolwiek problemów u swoich dzieci najważniejsza jest natychmiastowa reakcja w poszukiwaniu rozwiązań, w tym pomocy u specjalistów.

To tylko stres

Nawet dla najmłodszych skończył się już okres ochronny. Teraz po prostu muszą zaakceptować otoczenie, sprostać wymaganiom. Sygnałem alarmowym dla rodziców może być poranny ból brzucha pojawiający się regularnie od poniedziałku do piątku i znikający w weekend. Co wtedy robić? – Koniecznie trzeba poświęcić dziecku więcej uwagi – radzi Anna Olczak, kierownik poradni psychologiczno-pedagogicznej w Gdańsku. – Wysłuchajmy jego opowieści, dowiedzmy się, czy u podłoża niechęci do szkoły leżą trudności w nauce, czy może złe relacje z rówieśnikami. W wielu kwestiach nikt nie zastąpi rodziców. Może trzeba powtórzyć opuszczoną lekcję z matematyki, może należy porozmawiać z wychowawcą o sytuacji w klasie.
Jeżeli mimo chęci i wysiłku problemy cię przerastają, pamiętaj, że w każdej chwili możesz się zgłosić razem z dzieckiem do poradni psychologiczno-pedagogicznej – radzi Dorota Abramowicz. Tam otrzymasz bezpłatną pomoc specjalistów. Ponadto dodaje, że psychologowie i pedagodzy pomogą rozwiązać problemy nie tylko uczniów, ale także rodziców, którzy nie mogą poradzić sobie z wychowaniem dziecka. Jej zdaniem wyboru poradni należy dokonań zgodnie z obowiązującą rejonizacją – ustala się ją według adresów szkół lub miejsca zamieszkania. Informacji udzieli wychowawca lub szkolny pedagog.

Litery

Pod koniec zerówki dziecko powinno namalować szlaczek, znać litery, umieć je napisać, przeczytać proste słowa. Jeśli myli np. "p" z "b", "d" z "b" oraz podobnie brzmiące wyrazy, niechętnie czyta – to może być objaw dysleksji. – Niepokojącym symptomem jest brak etapu raczkowania. Jeśli później dojdą trudności w czytaniu i pisaniu, konieczne jest szybkie podjęcie badań. Pomoc logopedy dla uczniów klas I-III znajdziesz w większości szkół. Starsze dzieci muszą korzystać z zajęć korekcyjno-kompensacyjnych w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Pamiętaj, by z osobą, która zaopiekuje się dzieckiem, ściśle współpracować i dokładnie stosować się do jej wskazówek. Pomoc nie będzie skuteczna, jeśli rodzice nie ćwiczą regularnie ze swoją pociechą – przestrzega Abramowicz.

Matematyka

Dziecko ma kłopoty z tym przedmiotem? Niewykluczone, że u ich podłoża leży także dysleksja. – Powinniśmy się zaniepokoić, gdy uczniowie klas młodszych mają kłopoty z pisaniem i nazywaniem liczb oraz dokonywaniem operacji matematycznych do 20 – twierdzi Anna Walerzak-Więckowska, pedagog terapeuta. – Dzieci mylą się m.in. w zadaniach zawierających podobne w kształcie liczby 6-9,3-8,2-5,1-7. Mają kłopoty z porównywaniem liczb, nie potrafią porównać podobnych symetrycznie (np. 17-71) oraz z powodu obniżonej sprawności czytania wykazują trudności w rozumieniu sensu matematycznego zadań z tekstem. Odrębnym zaburzeniem jest dyskalkulia. Diagnozuje się ją powyżej IV klasy szkoły podstawowej. – Uczniowie z dyskalkulią nie posiadają zdolności rozumienia pojęć i zależności matematycznych oraz wykonywania obliczeń w pamięci (nawet tych najprostszych). Matematyki uczą się poprzez zapamiętywanie, bez zrozumienia. Edukacja matematyczna wykracza poza obszar rozumienia ucznia, dominują obliczenia na poziomie konkretów – dodaje AnnaWalerzak-Więckowska. Jeśli matematyka przeraża twoje dziecko, nie możesz okazywać zniecierpliwienia, źle go oceniać – tu nie chodzi o lenistwo! Korzystaj z książek i programów, które pomagają w nauce matematyki. Ucz dziecko liczyć przez zabawę – radzi autorka niniejszego tekstu.

Koncentracja

Dziecko popełnia błędy na klasówce, bo nie przeczytało dokładnie polecenia. Nie słyszy, co się do niego mówi na lekcji. Łatwo się rozprasza. Kłopoty z koncentracją uwagi, nadruchliwość i impulsywność mogą świadczyć, że cierpi ono na zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi. Diagnozę ADHD potwierdzają badania lekarskie, psychopedagogiczne, neurofizjologiczne i logopedyczne.
ADHD jest zaburzeniem uwarunkowanym genetycznie – wyjaśnia dr Małgorzata Dąbrowska z Centrum ADHD. – Nie należy oczekiwać, że dziecko przestanie się wiercić, nie wolno na nie krzyczeć, a tym bardziej bić. Należy zadbać o rozładowanie napięcia i potrzeby ruchu przez dużą ilość zajęć sportowych. Daje to dzieciom wiele radości i pozwala osiągnąć sukces. Dzieci z ADHD trzeba często nagradzać i chwalić. Bardzo też pomagają znane normy i zasady, porządek, konsekwencja w działaniu i przewidywalność. Do dziecka z ADHD kierujemy krótkie komunikaty i polecenia.metody. Neurofeedback, zwany aerobikiem mózgu, pomaga sterować jego aktywnością i zwiększa np. umiejętność koncentracji.
Praktycznie wygląda to tak – mały pacjent z przyklejonymi do głowy elektrodami elektroence-falografu kieruje bez dotykania klawiatury komputera samochodem na ekranie. (…)

U pedagoga

Szkolnym trudnościom i niepowodzeniom powinien zaradzić też szkolny pedagog. Najpierw jednak musi się przyjrzeć sytuacji dziecka – i właśnie dlatego przeprowadza rozmowy z rodzicami, wywiady środowiskowe i bierze udział w radach pedagogicznych. Jeżeli więc uznasz, że spotkanie z pedagogiem i omówienie sytuacji, w jakiej znalazło się twoje dziecko, jest konieczne, pamiętaj, że taka osoba jest zobowiązana do zachowania dyskrecji. Mów o wszystkim, co cię niepokoi! Pedagog nie może upokorzyć, czy oceniać ciebie ani dziecka. Może natomiast szczegółowo pytać o sytuację rodzinną, kontakty twojej pociechy z rówieśnikami ,czy zainteresowania. Wszystko po to, by zdiagnozować problem. Lepiej przyjść do takiego specjalisty nawet z błahą sprawą, niż zaniedbać poważne kłopoty.
Pedagog powinien współdziałać zarówno z dyrekcją szkoły, jak i policją, czy sądami. Te kontakty dotyczą głównie przypadków poważnych wykroczeń, naruszenia regulaminu obowiązującego w szkole lub konfliktu z prawem – informuje Abramowicz.

Do poradni po zaświadczenie

Autorka tekstu przypomina, że zaświadczenie o dysleksji wydane przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną wpływa na ocenę pracy dziecka w szkole i podczas egzaminu. Zaznacza także, że prace pisemne ucznia są oceniane tylko ze względu na treść, a nauczyciel nie obniża oceny z powodu fatalnego charakteru pisma. Dodatkowo egzamin uczeń pisze w odrębnej sali, ma też 50 proc. więcej czasu niż jego rówieśnicy - dodaje.
Ponadto sygnalizuje, że zanim zaczniemy obawiać się, że dziecko ma dysleksję, warto przeprowadzić badania wzroku i słuchu. Nadwzroczność i astygmatyzm mogą dawać podobne objawy, zaburzenia słuchu sprawiają, że uczeń niedokładnie zapisuje polecenia nauczyciela. Problemy z pisaniem mają czasem również źródło w sytuacji rodzinnej dziecka. Wtedy pomagają zajęcia w poradni.

Siedem przykazań dla rodziców

1. Większość problemów szkolnych dziecka możesz rozwiązać w domu. Musisz je jednak w porę zauważyć. Jeśli będziesz dziś nadrabiać z dzieckiem niewielkie zaległości, np. w matematyce, jutro nie wydasz setek złotych na korepetycje. Pamiętaj też, że nie zawsze uznany specjalista w swojej dziedzinie jest dobrym korepetytorem.
2. Jeśli problemy utrzymują się mimo twoich starań, musisz szukać pomocy: – u wychowawcy dziecka, – u pedagoga szkolnego, – w poradni psychologiczno-pedagogicznej.
3. Zaświadczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej o dysleksji łagodzi ocenę pracy dziecka w szkole, a podczas egzaminów daje więcej czasu.
4. U podłoża kłopotów z pisaniem i czytaniem często leży nadwzroczność i niedosłyszenie. Sprawdź wzrok i słuch dziecka.
5. Brak koncentracji i nadpobudliwość mogą być objawem choroby. Oprócz leków i terapii ważne jest także zapisanie dziecka na zajęcia sportowe.
6. Nigdy nie ignoruj najmniejszych sygnałów dotyczących szkolnej przemocy – fizycznej i werbalnej.
7. Jeśli to konieczne, szukaj pomocy u pedagoga szkolnego. Nie unikaj takich kontaktów z obawy przed negatywną oceną. Zadaniem pedagoga nie jest krytyka, a pomoc.